Czy Audi A4 B6 jest drogie w utrzymaniu?

Używane A4 B6 kusi wysoką odpornością na korozję, doskonale zabezpieczonym podwoziem oraz ogólnie dobrą jakością wykonania. Samochód kusi dodatkowo bardzo ładnie wykończonym wnętrzem, chwalonymi motorami diesla 1.9 TDI oraz benzynowymi 1.8T. Mocniejsze wersje silnikowe posiadają doskonały napęd na wszystkie cztery koła – quattro, który przypadnie go gustu amatorom samochodów z napędem na dwie osie. Czy jednak jest kosztowny w utrzymaniu?

Wymiana paska rozrządu na dzień dobry

W przeciwieństwie np. do BMW E46/E90 oraz japończyków (Honda Accord, Mazda 6, benzynowa Toyota Avensis) Audi posiadają paski rozrządu. Po zakupie należy wymienić pasek rozrządu. Podwyższa to koszt pakietu startowego przy zakupie pojazdów względem aut innych marek, które posiadają łańcuch. Koszt wymiany rozrządu w przypadku wersji R4 powinien oscylować w okolicy 1000 zł. Wybierając wersje widlaste musimy się liczyć z wydatkiem dwukrotnie wyższym.

Koszt wymiany zawieszenia

Zarówno tylne i jak i przednie zawieszenie jest wielowahaczowe. O ile tylne zawieszenie jest raczej trwałe, mimo wielu wahaczy, przednie jest raczej dość kosztowne w utrzymaniu. Na polskich drogach. Wymiana kompletu wahaczy po 60000 km to raczej norma niż odstępstwo od reguły. Polecane jest stosowanie wahaczy firmy Lemforder. Choć są one drogie (komplet wahaczy wraz z końcówkami drążków kierowniczych, łącznikami stabilizatora, śrubami i nakrętkami) to wydatek minimum 1500 zł. Koszt robocizny to zaledwie – mimo wielu wahaczy – około 400 zł za samą wymianę wahaczy. Koszt robocizny mimo wielu wahaczy nie jest przerażająco wysoki gdyż z uwagi na wiele aut poruszających się po drogach wyposażonych w takie zawieszenie (np. Passat B5/B6) istnieje wiele warsztatów wyspecjalizowanych w tego typu naprawach.

Mimo, że zawieszenie w B6 zdecydowanie zasługuje na słowa pochwały z pewnością nie można go nazwać tanim w eksploatacji. Jest drogie, ale nazwanie go przesadnie drogim to nieuzasadnione zniesławienie.

Wycierające się plastiki i przełączniki

Typowym problemem A4 B6 są wycierające się plastiki i przełączniki. Wielu użytkowników chcących mieć wnętrze pojazdu wyglądające estetycznie wymienia je na nowe (oryginalne, bądź zamienniki) albo regeneruje. To dodatkowo zwiększa koszty eksploatacji wiekowego Audi.

Zużycie paliwa

Prawie wszystkie silniki w B6 posiadają adekwatne do osiągów. Wyjątkiem jest paliwożerne benzynowe V6 o pojemności 2.4 litra. Silnik oferuje spalanie prawie na poziomie 3.0 V6 220 KM zapewniając gorsze osiągi niż 1.8 T 163 KM.

Najbardziej korzystnymi jednostkami pod względem zużycia paliwa i osiągów będą zdecydowanie 1.8 T i 1.9 TDI.

Silniki benzynowe w B6 bez problemu współpracują z LPG. Wyjątkiem jest 2.0 FSI, który też dobrze pracuje na gazie ale wymaga droższych instalacji gazowych do samochodów z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Dodatkowo koszt montażu gazu do 1.8 T będzie sporo niższy niż do konkurencyjnych samochodów wyposażonych w silniki V6 o podobnej mocy jak 1.8 T.

Napęd Quattro

Napęd Quattro w Audi uchodzi za bezawaryjny. Zwiększa on jednak ogólne koszta eksploatacji choćby przez większe o ok. 1 litr zużycie paliwa. W B6 z quattro i bez quattro zawieszenie tylne jest jednak takie samo: oszczędności w serwisowaniu zawieszenia nie będzie. A śmiem twierdzić, że nawet w wersji bez quattro będzie ono zużywać się szybciej ze względu na większe obciążenia przednich wahaczy przy starowaniu i hamowaniu silnikiem. Torsen, który jest sercem napędu Quattro zdaniem wielu nie wymaga nawet wymiany oleju. Jednak nawet gdyby je przeprowadzić raz na 5 lat nie będzie to koszt większy niż 300 zł razem z robocizną.

Pamiętajmy jednak, że posiadanie przez dany egzemplarz napędu quattro kwalifikuje go oczko wyżej jeśli chodzi o ogólną kwalifikację aut: napęd przedni jest domeną tanich samochodów.

Warto również nadmienić że posiadanie bądź nieposiadanie napędu quattro nie wpływa w A4 B6 na wielkość bagażnika.

Jakich wersji unikać?

Istnieją pewne „podwyższone grupy ryzyka”. Obejmują one modele:

  • przednionapędowe (bez quattro) z automatem, w których rolę automatu pełni przekładnia Multitronic, która jest holendernie droga w naprawie
  • silników 3.0 V6 z uwagi na pękanie bloków
  • silników 2.5 TDI ze względu na zużywanie się wałków rozrządu i inne problemy

Poza powyższymi wersjami silnikowymi pozostałe możemy spokojnie uznać za udane jeśli chodzi o bezawaryjność.

Na tle innych aut klasy średniej

Utrzymanie auta klasy średniej będzie raczej bardziej kosztowne niż kompaktu czy auta klasy B. Na tle innych aut klasy średniej A4 niewątpliwie zasługuje na pochwałę zabezpieczeń antykorozyjnych. Mimo wpadki z przednimi błotnikami, które rdzewieją na rantach przez błoto zbierające się pomiędzy nadkolem a błotnikiem w B6 jest sporo lepiej niż w jego konkurentach. Nawet tych klasy premium tj. Mercedes C W203 i BMW E46.

Nie mniej jednak na wahacze w A4 wydamy podobne pieniądze jak posiadacze W203 na blacharzy robiących zaprawki.

Utrata wartości

Stare Audi nie tracą szybko na wartości. W utrzymaniu wartości pomaga opinia „nierdzewności”. Stosunkowo łatwo znaleźć na drogach A4 B5 (model A5 produkowany od 1995 roku) a nawet Audi 80 B4. Widujemy je zdecydowanie częściej niż BMW E36, E30, Mercedesa W202, W201 i zdecydowanie częściej niż zapomniane już Renault Laguna I generacji nie mówiąc już o Renault 21. Albo zapomniane już Ople Vectry A… to wszystko świadczy o dużej trwałości Audi. A więc i także o niskiej utracie wartości, która także jest ważnym czynnikiem biorąc pod uwagę całkowite koszta eksploatacji.

5 myśli nt. „Czy Audi A4 B6 jest drogie w utrzymaniu?

  1. Miki

    Odnośnie porównania A4 z japońcami i francuzami. Jestem właśnie po pewnej analizie rynkowej: Na sensowne B6 (np. 1.8T, manual) A4 B6 trzeba wydać około 20 – 25 tysięcy.

    1.9 TDI są ok, ale pisanie w ich przypadku o kulturze pracy to oksymoron.

    Za ww. kwotę kupimy A4 z 2003 – 2004 roku. Tj. 11 – 12 letnie auto.

    Jak ten samochód porównywać do japońców? Ok, kupimy Mazdę 6 2.3 V6 z 2005 roku.

    W Lagunie i C5 próżno szukać jakiejś rozsądnej wersji silnikowej.

    Reasumując samochód jest porównywalny tylko z E46 i Mercedesem C…. ale one również będą stare.

    Odpowiedz
    1. Jarek

      Marzenie. Większość sprzedawanych B szóstek, to 1.9 TDI ośka, oczywiście wersje 101 albo 115 KM. Jak benzyna się trafi to często to jest dziadowskie 2.0 wolnossące…

      Przy takich autach porządnie bym się zastanowił czy nie wziąć czegoś młodszego innej marki.

      Odpowiedz
  2. Damian

    Szukałem A4 B6 Quattro 1.8 T z xenonem (podstawa w aucie klasy średniej). Porównalem dane techniczne i ze względu na to że dużo jeżdzę w trasie pomyślałem sobie że nie wybaczyłbym sobie litr wiekszego spalania dla napedu 4×4. Szukalem oski. Znalazłem… Renault Laguna 2.0T i nie żałuje. Przynajmniej samochód ma 6 biegów co w B6 1.8T jest rzadkością. Nie zaluje bo auto z 2006 roku a samochod kosztowal mnie tyle co B6 z 2002 roku. 4 lata roznicy to jednak jest coś!

    Odpowiedz
    1. Ghost

      Ciekawe czy ta laguna jeszcze żyje pewnie koszta eksploatacyjne tego wynalazku zaskoczyły kolegę ale co tam spala litr mniej i jest 4 lata młodsze typowe myślenie osobnika zwanego TĘPYM HUJEM

      Odpowiedz
  3. Ghost

    Co kolego rozumiesz mówiąc że silniki benzynowe współpracują z gazem Usłyszał gdzieś od kogoś i powtarza żaden silnik benzynowy nie współpracuje z gazem bo jedynym paliwem jakie ma go zasilac jest benzyna proste i logiczne można sprawdzić najlepiej jak taki silnik wygląda od wewnątrz gaz robi sustoszeia niczym nowotwór w bardzo szybkim tempie

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *