Czy warto kupić Audi A7?

W 2009 roku Porsche zaprezentowało Panamerę pierwszej generacji. Samochód – jak na Porsche – sprzedawał się dobrze. Oferował właściwości porównywalne do aut sportowych a komfort i ilość miejsca znaną z limuzyn. Zdecydowanie brakowało takich aut na rynku. Niedługo potem weszły do sprzedaży: Audi A7 4G – w 2010 roku oraz BMW serii 6 w podobnym nadwoziu o oznaczeniu Gran Coupé. Miały one odebrać rynek dobrze sprzedającej się Panamerze, będąc jednocześnie trochę tańszymi samochodami.

Erę limuzyn coupe rozpoczął Mercedes, wylansowało je Porsche

Tak naprawdę pierwszą limuzyną coupe był Mercedes CLS. Pojazd był jednak traktowany przez konsumentów jako samochód bardzo eksperymentalny. Porsche, wprowadzając Panamere na rynek potwierdziło: tak taki samochód ma rzeczywiście sens. I w taki oto sposób 5-cio drzwiowe auta sportowe stały się modne.

Czy warto kupić taki samochód?

Nadwozie na pewno jest praktyczne, oferuje wysoki komfort jazdy i doskonałe właściwości jezdne. Opływowa sylwetka pozytywnie wpływa również na zużycie paliwa. To nie SUV, który pali 50% więcej w trasie niż limuzyna czy kombi. Takim autem – nawet jeśli jeździmy dużo – nie wydamy majątku na paliwo.

Oryginalny wygląd

A7 Sportback – pomimo upływu 10 lat od premiery nadal wygląda atrakcyjnie. Mimo, że nie jest sportowym coupe w stylu Audi TT czy RS8 zdecydowanie zwraca na siebie uwagę.

Silniki

Wszystkie silniki w A7 Sportback mają minimum dobre osiągi. Nawet najsłabszy 2.8 FSI osiąga pierwszą setkę po ok 8 sekundach: wynik przyzwoity. Na szczęście Audi nie oferowało w A7 silnika 2.0 TDI, który występował np. w Audi A5 czyniąc z ładnego samochodu roboczego woła o kulturze pracy ciągnika. To sprawia, że model ten kojarzy się z prestiżem.

Silniki w A7 są generalnie drogie w naprawach ale żaden z nich nie posiada szeroko znanych wad fabrycznych.

2.0 TFSI o mocy 252 KM jest wystarczającą jednostką a dzięki 4-rem cylindrom jego naprawy w przyszłości nie powinny być koszmarnie drogie. Jest to już jednostka dość dopracowana. Niestety występuje do po 2014 roku.

2.8 FSI o mocy 204 KM oferowany jako podstawowy benzyniak w starszych wersjach. Nie cierpi na żadne powszechne i nieakceptowane usterki. Niestety został w tym samochodzie zestawiony z awaryjną skrzynią biegów Multitronic.

3.0 TFSI są dobrym wyborem i oferują super dynamikę. Niestety wymiana rozrządu jest kosmicznie droga. Podobnie zresztą jak w V6 3.0 TDI – rozrząd jest z tyłu silnika.

Napęd

Trochę niezbyt prestiżowo Audi postąpiło w przypadku napędu: zamiast wszędzie „wsadzić” swoje Quattro – istnieją wersje z napędem na przednią oś. Tych wersji chyba nie warto kupować.

Skrzynie biegów

Większość A7 posiadają skrzynie S tronic. Oznacza to, że zmieniają biegi płynnie a podczas jazdy miejskiej zużywają dużo mniej paliwa niż z klasycznym automatem. Niestety taka skrzynia jest potencjalnie bardzo droga w naprawie. To skrzynia DSG a więc dwusprzęgłowa. W przypadku takiej skrzyni będziemy musieli liczyć się z kosztem regeneracji na poziomie około 10000 zł.

Zawieszenie pneumatyczne

Dużo egzemplarzy A7 posiada zawieszenia pneumatyczne. Niestety koszt ich naprawy również jest dość wysoki. W przypadku awarii tylnego miecha zamiennik kosztuje w okolicach 1000 zł. Niestety za nowy przedni miech-amortyzator (jest to jeden element) zapłacimy nawet 3000 zł.

Konkurencja

Jeśli przerażają Cię powyższe ceny napraw i szukasz Audi A7 z początku produkcji, w najniższym budżecie to może powinieneś zainteresować się Passatem CC 2.0 TDI z manualną skrzynią biegów. Taki samochód wygląda a oferuje koszty napraw na poziomie zwykłego Passata w dieslu (wcale nie niskie ale akceptowalne). Podobnie zresztą jak Audi A5 2.0 TDI.

Jeśli jednak szukasz perełki do małych przebiegów, chcesz się „ożenić z tym samochodem” na dłużej to może warto zainteresować się Mercedes CLS 500? Taki samochód nie powinien mieć dużego przebiegu a z racji posiadania silnika wolnossącego będzie on długowieczny i trwały w naprawach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

45 + = 54