Używany Nissan Leaf czy warto

Nissan Leaf I to pierwszy pełnowartościowy (nie wliczamy Melexów czy microcarów), samochód elektryczny, który sprzedawał się dobrze, zdobył popularność i zaufanie konsumentów. Nissan Leaf stał się swoistym Fordem T w świecie aut elektrycznych. Co prawda już teraz wiele innych marek depcze mu po piętach, albo i nawet wyprzedza Nissana, ale nie ulega wątpliwości fakt i właśnie ta marka spopularyzowała samochody elektryczne.

Używany Leaf jest drogi

Za najtańszego Nissana Leafa I z baterią 24 kWh z początku produkcji musimy zapłacić obecnie 40 000 zł. To dużo jak na samochód 7 letni klasy kompaktowej. Porównywalnie zapłacimy za Audi A3 8V, BMW serii 1 F20 i Mercedesa klasy A W176. A to przecież wszystko klasa premium. W tej cenie kupimy również hybrydowego Lexusa CT 200h 1.8 16V (136 KM) Hybrid E-CVT. A to przecież również kompakt, tyle że klasy premium. Opisywane samochody kosztują tyle samo ale są klasy premium. Co to oznacza dla Kowalskiego kupującego używany samochód? Nie tylko to, że jego wnętrze będzie się prezentować ładniej, ale również to że zabezpieczenia antykorozyjne powinny być sporo lepsze niż w autach nie-premium. Zabezpieczenia antykorozyjne w Nissanach nigdy nie były najwyższej jakości.

Trwałość baterii

Z informacji zgromadzonych w Internecie z łatwością dowiemy się, że degradacja baterii po 100 000 km w Leafie 24 kWh wynosi mniej więcej 30 %. Oznacza to, że pojemność akumulatorów po 100 000 km będzie wynosić około 70 % nowej baterii.

Dlaczego tak mało, skoro w Tesli baterie starczają na 300 000 km?

Po pierwsze wysoka trwałość baterii dotyczy głównie modeli Tesli S o dużej pojemności baterii: 60 albo 85 kWh. To 2-3 razy więcej niż w Nissanie. Duża bateria z samej swojej natury wytrzyma dłużej, ponieważ musi być rzadziej ładowana i później osiągnie graniczna ilość cykli. Po drugie: duży akumulator jest rozładowany mniejszymi prądami więc jest bardziej trwały. Również ładowanie – w przypadku małej baterii – jest bardziej szkodliwe. W przypadku małej baterii dużo częściej musimy korzystać z ładowania do 100 % – ponieważ dużo częściej potrzebujemy granicznego zasięgu. Dla akumulatorów litowo-jonowych najbardziej korzystne jest ładowanie do 80 %.

Koszt wymiany akumulatorów

Jak pisaliśmy w ostatnim artykule pt. czy warto kupić auto elektryczne – koszt wymiany akumulatorów w Leafie I 24 kWh to ok. 20 tysięcy złotych. Czy to dużo czy mało? Sprawność akumulatorów można stosunkowo łatwo sprawdzić podczas zakupu. Ich awaria również nie powinna nastąpić nagle i niespodziewanie jak może się stać np. w przypadku turbosprężarki.

W samochód z silnikiem diesla również łatwo „władować” podobną kwotę, w nowoczesną turbodoładowaną benzynę też: szczególnie jeśli ktoś założy – w tej kwocie – instalację LPG.

Korozja

Z punktu widzenia kupującego używany samochód za 40000 zł z pewnością ważna jest trwałość auta oraz jego wartość rezydualna. W przypadku Leafa niestety nie prezentuje się ona zbyt optymistycznie. Nissan nie marką, która oferuje samochody dobrze zabezpieczone przed skutkami korozji. Z tej generalnej tezy nie wyłamuje się niestety model Leaf. Badania ekspertów z 2018 przeprowadzone we Szwecji dały ocenę 2/5 Nissanow Leaf. Dla porównania BMW serii 1: 4/5, Mercedes klasy A: 4/5.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

90 − = 81