To nie handlarze, blacharze i lakiernicy są winni sprzedaży samochodów powypadkowych jako bezwypadkowe!

Narzekamy na stan używanych aut sprowadzanych z zachodu. Wiele z tych aut rzeczywiście jest powypadkowych i sprzedawanych jako bezwypadkowe. Mają również „skręcone” przebiegi. Kto za to ponosi odpowiedzialność? Wbrew pozorom nie handlarze, nie lakiernicy i nie blacharze. A ktoś zupełnie inny.

Opel Insignia, koniecznie z xenonem, bezwypadkowy i z przebiegiem poniżej 150 000 km, koniecznie za mniej niż 30000 zł - idealny samochód dla kupującego
image-406

Opel Insignia, koniecznie z xenonem, bezwypadkowy i z przebiegiem poniżej 150 000 km, koniecznie za mniej niż 30000 zł – idealny samochód dla kupującego

Serwisy ogłoszeniowe

We wszystkich serwisach ogłoszeniowych zdjęcia samochodów są mocno zmniejszane i bezsensownie mocno kompresowane (czy miejsce na dysku jest naprawdę takie drogie!??!). Przez to „oględziny samochodu przez Internet” są zdecydowanie utrudnione. Mimo że niezłej jakości telefon zrobi dziś ładne zdjęcia w rozdzielczości 5 Mpix (teoretycznie więcej, ale w praktyce 5 MPix wychodzi dobrze, bez szumów) to w serwisach nadal oglądamy zdjęcia w rozdzielczości 1024×768 rodem z czasów pierwszych smartfonów.

Brak woli prawnej w kraju i na zachodzie

W Polsce, jeśli dojdzie do kolizji, czyli zdarzenia drogowego w którym osoby nie odniosą zgonu ani urazu nie musimy jej nigdzie zgłaszać. Nie jest potrzebne zawiadomienie policji. Istotne jest tu kryterium nie odniesienia urazów wśród ludzi. Nikt nie przejmuje się samochodami! A stan tych ostatnich odpowiada przecież za nasze bezpieczeństwo i zdrowie. Gdyby w każdym kraju istniała specjalna baza zdarzeń drogowych a każdy kto nie zgłosi w tej bazie kolizji w której ucierpiał samochód podlegał karze byłoby zupełnie inaczej. Wystarczyłoby podać numer VIN na odpowiedniej stronie i wszystko byłoby jasne: bezwypadkowy czy nie, a jeśli nie to obowiązkowo zdjęcia (i to nie w rozdzielczości 800×600). Dostęp do bazy powinien mieć mieszkaniec każdego kraju, jesteśmy w końcu w tej Unii czy nie?

Warsztaty wykonujące naprawy blacharsko – lakiernicze winny podlegać wyrywkowej kontroli i oczywiście – jako instytucje pożytku publicznego – podlegać całkowitemu zwolnieniu z podatków.

Brak dobrej woli producentów

Numery szyb, szczególnie szyby przedniej są trudne do odkodowania przez kupującego. Brak jest jednolitej normy oznakowania. Wystarczyłoby nadrukować na szybie VIN pojazdu.

Spawacz, blacharz, lakiernik, handlarz – zupełne niewiniątka

Polacy oczekując bogato wyposażonych, 5 letnich bezwypadkowych aut klasy średniej premium w cenie 30000 zł sami są sobie winni. Wystarczy spojrzeć na ceny takich samochodów na zagranicznych portalach aukcyjnych: często samochód, który u nas jest „drogim egzemplarzem” za 40000 zł tam kosztuje minimum 8000 EURO.

Tak więc spawaczu, tak Ty, który czytasz ten artykuł w przerwie pomiędzy wspawaniem ćwiartki Audi A4 a wymianie dachu w BMW serii 3, wiedz, że nie Ty jesteś winny sprzedaży tegoż auta jako pojazdu bezwypadkowego. Ty tylko wykonujesz wyrok, który inni – bez Twojego udziału – napisali… włącznie z kupującymi okazje.

Jedna myśl nt. „To nie handlarze, blacharze i lakiernicy są winni sprzedaży samochodów powypadkowych jako bezwypadkowe!

  1. Jarek

    Dlatego ja sprowadziłem sobie osobno dwa Passaty B7: jeden z rozwalonym przodem, drugi z rozwalonym tyłem; przeciąłem je na progach i dachu, zespawałem jeden samochód i jestem mega zadowolony bo WIEM CZYM JEŻDŻĘ!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *