Turbodoładowany Opel z Gliwic z fabrycznym LPG

Gliwice zawsze były miastem przemysłowym. Dawniej najsłynniejszą fabryką w Gliwicach była fabryka drutów. Obecnie Gliwice są ważnym miastem na mapie polski jeśli chodzi o motoryzację. Tak to właśnie tu mieszczą się dwie fabryki słynne na cały świat. Słynna fabryka Opla w Gliwicach i fabryka NGK Ceramics produkująca katalizatory.

Cokolwiek pozytywnego czy negatywnego by nie powiedzieć o niemieckich fabrykach samochodów w Polsce trzeba obiektywnie przyznać, że samochody tam produkowane są coraz lepsze. Lepsze nie w sensie jakości wykonania, którą trudno ocenić nam, osobom patrzącym z zewnątrz, ale mam tu na myśli produkowane modele.

Dawniej Polacy robili tylko starszy model…

General Motors Manufacturing Poland bo tak nazywa się gliwicka fabryka Opla powstała w połowie lat 90′. Pierwszym modelem Opla jaki był w niej produkowany była Astra I Classic i było to w latach 1998 – 2002. Był to model, obiektywnie patrząc: stary. Sama Astra I weszła do produkcji w 1991 roku. Równocześnie od 1998 roku była produkowana Astra II… ale nie w Polsce. Żartobliwie można więc powiedzieć, że Polacy byli wtedy 7 lat za Europą. Sam model zresztą – z okazji przeniesienia produkcji do polski – nazwano „Classic”, żeby się nikt nie obraził?

Dziś produkuje się modele najnowsze

Astra J, czyli Astra IV generacji zadebiutowała w 2009. Od początku produkcji jest produkowana w Polsce. Moim zdaniem można to odebrać jako zdecydowaną poprawę gliwickiej fabryki. Polacy nie produkują już starszych modeli ale obecnie produkowane. Czyż to nie zupełnie inna sytuacja niż miała miejsce na przełomie wieków?

Zatrudnienie jak na kopalni

Obecnie Opel w Gliwicach zatrudnia około 3000 osób. To tyle ile średniej wielkości kopalnia węgla kamiennego.

Samochody z fabrycznym LPG

W fabryce jest produkowany mi. Opel Astra OPC o mocy aż 280 KM… nie ten model jednak wzbudza nasze zainteresowanie. Od dawna wiadomo że Polska jest drugą po Holandii stolicą LPG w Europie. Duże zaciekawienie wzbudza więc model z seryjną instalacją LPG. Ktoś pewnie pomyśli, że to Opel Astra ze słabym silnikiem. Nic bardziej mylnego! Opel zdecydował się sprzedawać z fabrycznym LPG samochód z dynamicznym silnikiem 1.4 NET który osiąga potężną moc 140 KM i potężnym momentem obrotowym jak na silnik 1.4: 200 Nm.

1.4 Turbo i LPG strzał w dziesiątkę!

Wiele osób szufladkuje samochody z instalacją LPG do szufladki „wolne”. Nic jest jednak bardziej mylnego! W firmach, które specjalizują się w montażu LPG w Gliwicach często przerabiane są modele wyposażone w silniki turbodoładowane. Kiedyś jednak ludzie niechętnie podchodzili do samochodów wyposażonych w wysilone silniki i dodatkowo LPG. Dzięki pojawieniu się na rynku turbodoładowanego Opla z seryjnym LPG wiele się zmieniło.

Jeszcze kilka lat temu wielu kupujących samochód zastanawiało się nad wyborem:

  • nowy samochód turbodoładowany zasilany benzyną
  • używany samochód z większym silnikiem i gazem

Dziś – dzięki ofercie Opla, ten wybór można połączyć. Kupując turbodoładowane 1.4 nie musimy rezygnować z taniego paliwa, jednocześnie moment obrotowy jaki oferuje ten silnik jest tak potężny że czujemy się jak kierowcy V6…

Polskimi rękami zmontowane… ale pensji polskich kosztuje nadal dużo

Niestety. Obiektywnie rzecz biorąc Astra z seryjnym LPG nie jest autem tanim jak na polskie warunki. Samochód kosztuje 74 tysiące złotych. Wersja podstawowa 61 tysięcy.

Doganiamy powoli Europę?

W 2000 roku podstawowa Astra I Classic kosztowała około 32 tysiące złotych. Średnia pensja netto w tym okresie na rękę 1300 zł. 13 lat temu na nową Astrę potrzeba było 24 i pół pensji.

Dziś na podstawowy model musi pracować około 23 miesiące…

Trzeba jednak nadmienić, że nowa Astra jest modelem naprawdę nowym. Nikt nie pomyśli, że jeździmy samochodem poprzedniej generacji. Nie tylko w Polsce ale również w Niemczech.

3 myśli nt. „Turbodoładowany Opel z Gliwic z fabrycznym LPG

  1. Elfert

    Szkoda tylko że autor nie napisał jak się to ma do zarobów w Niemczech (ceny aut). Astrę I produkowaliśmy dla siebie… obecną Astrę na export. I tyle.

    Odpowiedz
    1. Rafal

      znowu na zarobki tak nie narzekaj. Z tego co wiem to w 2012 były i was podwyżki (3,8%). U mnie, u prywaciaka podwyżki nie było od 2008 roku.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *